Plaże i miejsca naturystyczne w Poznaniu

 
Jezioro Kowalskie

Link do Google MAPS

 

Zwane też Biskupicami od nazwy sąsiadującej miejscowości, to najbardziej znana
i popularna plaża naturystów miasta Poznania. Doskonale położona na półwyspie jeziora Kowalskiego, ukryta w bogatej roślinności.
Niestety w gorące dni i weekendy ciężko tam znaleźć miejsce choćby na mały kocyk,
ale z pewnością da się tam odnaleźć dawno nie widzianych znajomych.

Kolejną zaletą jest mała ilość owadów, wadą zaś często kwitnące wody jeziora, które uniemożliwiają kąpiel. Woda dookoła cypla jest dość płytka, w większości miejsc mamy tu grunt. Delikatne prądy zimnej wody o niewielkich skokach temperatur.
Z racji charakterystyki - warto polecić ją wprawionym naturystom.

 

Jezioro Kowalskie

Widok na półwysep patrząc od wschodniej strony

 

Jezioro Kowalskie

Piękny krajobraz patrząc z cypla na wschód

 

Jezioro Kowalskie

Widok z plaży głównej na północny-wschód

 

Jezioro Kowalskie

Plaża główna i jej zachodnia zatoczka, zamknięta lasem na wzgórzu

 

 
Jezioro Rusałka Link do Google MAPS

 

Kiedyś bardzo popularne miejsce - w szczególności plaża południowa, oraz łąka, przy parkingu. Obecnie można jeszcze czasem spotkać naturystów ukrytych w trawach pod lasem plaży południowej. Jest to jeden z najdogodniejszych terenów, niestety dostęp do wody wyłącznie tekstylny. Warto jednak rewitalizować ten teren i stopniowo na powrót przyzwyczajać wypoczywających tam poznaniaków do faktu zajmowania przez nas traw na skraju plaży. Nocami doskonałe i spokojne miejsce do zażywania nagiej kąpieli.

 
Poligon Biedrusko Link do Google MAPS


Łąki na terenie poligonu Biedrusko, w tygodniu spokojne i odludne, w weekend, można natknąć się na innych zwolenników naturyzmu. Niestety przestrzenią  trzeba podzielić się z miłośnikami sportów motorowych, gdyż dawny poligon czołgowy jest doskonałym miejscem do uprawiania off-road. Dlatego też wieczorami i w weekendy trzeba się liczyć z przejeżdżającymi motocyklami, quadami i terenówkami, co nie znaczy, że nie można znaleźć spokojnego miejsca.
Uwaga - sporo owadów i całkowity brak dostępu do wody!
Polecam jako miejsce do rozpoczynania przygody z naturyzmem.

 
Łąka Warta/Nadolnik Link do Google MAPS


Łąka naturystyczna nad Wartą na wysokości Zawad. Miejsce raczej dla piechurów, rowerzystów, dobrze mieć cały wolny dzień.
Jak dotrzeć?
Można dojechać tramwajem nr 7 lub 11 na pętlę Zawady, względnie dotrzeć na Śródkę i pieszo dojść do pętli Zawady.
Następnie przechodzimy pod wiaduktem kolejowym i zaraz za nim skręcamy w ul. św. Wincentego (można tam też spokojnie dojechać autem i zaparkować).
Ulicą Wincentego idziemy w kierunku zachodnim aż do mostu nad Cybiną.
Tuż przed mostem skręcamy w prawo i idziemy wałem wzdłuż rzeki, w pewnym momencie droga z wału skręca w lewo na łąki, schodzimy i po przejściu jakiś 100 - 200 metrów można się opalać w trawach na całych wielkich połaciach łąk zalewowych.
Podczas ciepłej wiosny i lata nie ma tam komarów, jest duży spokój i w dni robocze prawie nikt tam nie dociera. Jest duży spokój, a teren jest częściowo osłonięty miłym laskiem.
Nie należy dochodzić do samego brzegu, aby nie natknąć się na wędkarzy, albo nie zdziwić osób z drugiej strony Warty, od strony Szeląga i Wilczaka.
PS na miejsce można dotrzeć też od strony Mostu Lecha.
(delamars)